Sam przeszedłem już w życiu kilka zabiegów i podchodzę do tego na spokojnie. Moje zapewnienia trochę ją uspokoiły, ale bez zastanowienia powiedziałem jej, że specjalnie dla niej pojadę na rowerze na Jasną Górę i pomodlę się, żeby wszystko poszło dobrze. Jak powiedziałem, tak zrobiłem i 19 lipca przed wschodem słońca wyruszyłem w moją najdłuższą w życiu wycieczkę rowerową. Dokładnie 6 dni wcześniej zmierzyłem się z trasą o podobnej długości, dlatego czułem się na siłach, że jestem w stanie tego dokonać, a przyświecający mi cel dodatkowo dodawał mi sił.
![]() |
| © Mirek W. / Zapora w Łączanach przed wschodem słońca i we mgle |

